Tylko rock - Tańcz z nami
Chociaż wytwórnie nie chcą wydawać płyt takich jak ta, to niestrudzeni bluesmani robią to we własnym zakresie. Z pasji i dla pasjonatów. Raczej tylko dla pasjonatów...
Chyba każdy artysta stoi przed dylematem: być albo mieć... Oczywiście najlepiej jeśli jedno z drugim daje się pogodzić. Ale to się zdarza tylko nielicznym szczęściarzom. Bluesrockowa formacja Green Grass niewątpliwie należy do tych, którzy "są". Z taką muzyką instrumentaliści tej grupy na pewno nie trafią do szerokiego kręgu odbiorców. Jestem jednak pewien, że radość grania jest ogromna, a smak artystycznej wolności - wyborny. Bądźmy szczerzy: ten zespół tą płytą nie zatrzęsie żadną sceną. Tańcz z nami to taki bluesrockowy "podwieczorek" (bliżej bluesa niż rocka). Miły, ale tonie w morzu przeciętności. O ile jednak grupa nie zachwyca kompozytorsko, to jednak trening w postaci dużej liczby zagranych koncertów uczynił Zieloną Trawę naprawdę sprawnym zespołem. Grupa umie zagrać z drive'em i wyczuciem stylu. A to już coś.
Mamy tu trzynaście całkiem zgrabnych kompozycji, z których szczególnie korzystnie wyróżniają się trzy numery: fajnie swingujący utwór tytułowy, utrzymany w rytmie boogie Pod napięciem (z ciekawymi unisonami gitarowo-harmonijkowymi) oraz opatrzony niezłym riffem Ostatni raz.
Mówili: "Jak hrabia będziesz żył", a tymczasem gdzieś w podziemnym przejściu śpiewam bluesa dziś - tak śpiewa Jacek Herzberg w zamykającym album utworze W czepku urodzony. Może kiedyś będzie lepiej?
Marcin Gajewski Tylko Rock, styczeń 2002